w

Wzrost oferty deweloperskiej zrównoważony sprzedażą

W drugiej połowie minionego roku deweloperzy zwolnili z produkcją mieszkań. W ciągu trzech ostatnich miesięcy 2011 roku w sześciu największych aglomeracjach na rynek weszło (7,3 tys.) o 17,5 proc. mniej mieszkań niż w poprzednim kwartale i o 14 proc. mniej, niż rok wcześniej, podaje raport REAS.

Jednak w okresie 12 miesięcy 2011 roku liczba lokali wprowadzonych do sprzedaży w największych miastach (37,5 tys.) zwiększyła się o ponad 21 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Więcej mieszkań pojawiło się na rynku tylko w rekordowym 2007 roku.

O 11 procent więcej gotowych mieszkań

Pomimo dobrej i regularnej sprzedaży, wielkość oferty liczona łącznie dla sześciu aglomeracji wzrosła w minionym roku o jedną czwartą. W końcu 2011 roku podaż utrzymała się na poziomie ponad 48 tysięcy mieszkań. W ofercie deweloperów nadal dominują mieszkania w trakcie realizacji, które stanowią ponad 77 proc.

W ciągu minionego roku liczba niesprzedanych gotowych mieszkań wzrosła o ponad 11 proc. W Warszawie dostępnych jest ponad 4 tys. oddanych do użytkowania mieszkań. We wszystkich sześciu aglomeracjach łącznie takich lokali deweloperzy mają do sprzedania prawie 10,5 tysiąca.

Podaż na rynku pierwotnym jest wysoka. To m.in. efekt wyhamowania produkcji w 2009 roku i odrabiania strat przez inwestorów w późniejszym czasie. Obecny wzrost oferty można traktować jako swoiste wyrównanie podaży z początku kryzysu.

Sprzedaż najlepsza od 2007 roku

Wzrost oferty równoważy wysoki poziom sprzedaży. Jak podaje REAS, deweloperzy sprzedali w minionym roku więcej mieszkań niż w rewelacyjnym dla branży 2007 roku. Łącznie na sześciu największych rynkach mieszkaniowych w Polsce (w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi) liczba transakcji wzrosła o ponad 7 proc. w porównaniu z 2010 rokiem.

W ciągu minionego roku rynek deweloperski ewoluował. W pierwszej połowie roku niezła sprzedaż zachęcała niektórych deweloperów do wprowadzenia droższych inwestycji. W drugiej natomiast rynek stał się znacznie bardziej konkurencyjny, a obniżkom cen towarzyszyło wprowadzanie dodatkowych promocji. – Jeśli oferowany produkt odpowiada zapotrzebowaniom kupujących, nawet w warunkach nadpodaży na rynku, chętni zawsze się znajdą. Najbardziej poszukiwane obecnie małe dwu i trzypokojowe mieszkania, jakie mamy na Osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach cieszą się niezmiennie powodzeniem klientów. Najtańsze dwa pokoje są do kupienia w cenie 218 tys. zł. Większość mieszkań mieści się w kwocie 350 tys. zł. Oferta dobrze skalkulowana do oczekiwań klientów jest dziś najważniejsza – komentuje Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development

Stawki w dół o 5,7 proc.

Dobry poziom zbytu był możliwy m.in. dzięki korekcie stawek na rynku deweloperskim. W ubiegłym roku spadały ceny zarówno lokali w projektach wprowadzanych do sprzedaży, jak i pozostających w ofercie. Średnio obniżka stawek na analizowanych rynkach wyniosła 5,7 proc. Nie pozostało to bez wpływu łączną wartość transakcji. Pomimo rekordowo wysokiej liczby zawartych przez deweloperów umów przedwstępnych (ok. 29,7 tysiąca lokali w sześciu aglomeracjach) łączna wartość sprzedaży ukształtowała się poniżej wyniku z 2008 roku. W rezultacie, pomimo znaczącego wzrostu liczby transakcji, wartość wszystkich zawartych w ciągu roku umów wzrosła niewiele, bo łącznie o ok. 3,6 proc. w porównaniu z rokiem 2010.

Jak pokazuje raport REAS, po raz pierwszy od sześciu kwartałów liczba mieszkań, które zostały sprzedane kształtowała się na tym samym poziomie co liczba lokali nowo wprowadzanych do sprzedaży. Wpłynęło to na ustabilizowanie się wielkości oferty. Z obliczeń wynika, że najtrudniej byłoby deweloperom sprzedać mieszkania we Wrocławiu. Żeby znaleźć nabywców na całość oferty potrzebowaliby aż dwóch lat. Przy obecnym popycie najszybciej mieszkania zniknęłyby z rynku trójmiejskiego, gdzie podaż obejmuje ok. 1,33 rocznej sprzedaży.

Avatar photo

Napisane przez PrestigePR

Dom Zdrojowy w prezencie na Dzień Św. Walentego

Nie strzela się do much z armat – Boniecki i Hall o Polsce