w , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Psikus lepszy niż cukierek? 87% uczestników Halloween daje dzieciom słodycze

Halloween, a za chwilę także Mikołajki i Boże Narodzenie, to okazje, podczas których dzieci szczególnie często są obdarowywane słodyczami. Sama zabawa „cukierek albo psikus” cieszy się sporą popularnością, bo 35% rodziców deklaruje, że ich pociechy planują w tym roku zbierać halloweenowe łakocie. Z kolei 27% dorosłych przygotowuje coś dla dzieci pukających do ich drzwi, a aż 87% z nich wybiera słodycze, wynika z badania enel-med przeprowadzonego na panelu Ariadna. Stomatolog enel-med przypomina, że słodycz słodyczowi nierówna, a największym psikusem dla zębów może okazać się nie sam halloweenowy wieczór, lecz podjadanie zebranego zapasu przez kolejne dni. Tym bardziej, że 7 na 10 przebadanych dzieci ma stwierdzoną próchnicę.

Zabawa „cukierek albo psikus” ma w Polsce zauważalną skalę. Więcej niż co czwarty dorosły (27%) przygotowuje coś dla dzieci pukających do drzwi w Halloween. Wśród rodziców dzieci w wieku szkolnym lub przedszkolnym robi to już 41%. Najczęściej wybór pada na słodycze, które przygotowuje 87% uczestniczących w zabawie dorosłych. Znacznie rzadziej do halloweenowych koszyków trafiają drobne upominki, np. naklejki lub zabawki (14%), owoce, bakalie i orzechy (14%), pieniądze (10%) czy słone przekąski (9%).

– Halloween, Mikołajki czy Boże Narodzenie to dla dzieci mnóstwo radości, ale też momenty, kiedy słodycze pojawiają się właściwie z każdej strony. Nie chodzi o to, żeby odbierać dzieciom przyjemność, czy całkowicie zakazywać cukierków. Warto jednak pamiętać o skali problemu. W ostatniej edycji akcji społeczno-edukacyjnej „Rozdajemy Uśmiechy na Zdrowie” próchnicę stwierdzono u 70% przebadanych dzieci. Bakterie obecne w płytce nazębnej wykorzystują cukry i wytwarzają kwasy sprzyjające odwapnieniu szkliwa. Znaczenie ma więc nie tylko ilość zjedzonych słodyczy, ale przede wszystkim częstotliwość sięgania po nie. Koszyk zebrany podczas jednego halloweenowego wieczoru może później oznaczać podjadanie przez wiele kolejnych dni, a każda kolejna słodka przekąska ponownie naraża zęby na działanie kwasów. Dlatego warto potraktować Halloween także jako okazję do nauczenia dziecka rozsądnego podejścia do słodyczy – mówi lek. dent. Anna Wrycza, enel-med stomatologia.

Nie każdy cukierek robi taki sam psikus

Pod hasłem „słodycze” kryją się produkty, które w różny sposób oddziałują na zęby. Szczególnie problematyczne są lepkie karmelki, żelki i ciągnące cukierki, które mogą długo pozostawać na powierzchni zębów. Lizaki i twarde cukierki z kolei są często ssane przez wiele minut, co wydłuża kontakt zębów z cukrem. Zwykła czekolada szybciej rozpuszcza się i jest łatwiej usuwana z jamy ustnej niż lepkie słodycze, choć również zawiera cukier i powinna być jedzona z umiarem.

Znaczenie ma więc nie tylko rodzaj słodyczy, ale też sposób ich jedzenia. Dla zębów korzystniejsza jest niewielka porcja zjedzona jednorazowo przy posiłku lub tuż po nim niż sięganie po pojedyncze cukierki co kilkanaście czy kilkadziesiąt minut. Podczas jedzenia zwiększa się wydzielanie śliny, która pomaga usuwać resztki pokarmu i neutralizować kwasy. Do picia najlepiej podać dziecku wodę, a wieczorem zadbać o dokładne umycie zębów pastą z fluorem dostosowaną do jego wieku. Młodszym dzieciom w szczotkowaniu powinien pomóc dorosły.

Halloween nie musi oznaczać koszyka pełnego cukru

Badanie enel-med pokazuje, że część Polaków już dziś szuka innych pomysłów na halloweenową niespodziankę. Po 14% osób uczestniczących w zabawie wybiera drobne upominki, takie jak naklejki czy zabawki, albo owoce, bakalie i orzechy. Co dziesiąty daje dzieciom pieniądze, a 9% wybiera słone przekąski. Alternatywą dla kolejnego cukierka może być więc niewielki gadżet, naklejka, zabawna zagadka czy inny drobiazg. Jeśli natomiast decydujemy się na słodycze, warto zwrócić uwagę na ich rodzaj i wielkość porcji. Lepiej też unikać sytuacji, w której halloweenowy zapas staje się przekąską dostępną bez ograniczeń przez kilka kolejnych dni.

– Jeśli jednak próchnica już się pojawi, nie warto odkładać wizyty ze strachu przed leczeniem. Współczesna stomatologia daje nam dużo więcej możliwości zadbania o komfort pacjenta, także najmłodszego. U dzieci, które boją się dentysty lub mają trudność ze współpracą podczas zabiegu, możemy wykorzystać m.in. sedację wziewną, która pomaga ograniczyć lęk i napięcie. W odpowiednich przypadkach, po wcześniejszej kwalifikacji, możliwe jest także leczenie w znieczuleniu ogólnym, pozwalające podczas jednej wizyty wykonać szerszy zakres koniecznych procedur. Takie rozwiązania stosujemy również u dorosłych pacjentów z silną dentofobią. Oczywiście najlepiej zrobić wszystko, żeby leczenie w ogóle nie było potrzebne, dlatego podstawą pozostają codzienna higiena, regularne przeglądy i rozsądne podejście do słodyczy – podsumowuje lek. dent. Anna Wrycza, enel-med stomatologia.

***

Metodologia

Badanie enel-med przeprowadzono na panelu Ariadna w dniach 16-19 października 2026 r. metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 1095 osób w wieku 18 lat i więcej. Kwoty dobrano według reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Na pytanie o planowany udział dzieci w zbieraniu słodyczy odpowiadało 283 rodziców dzieci w wieku szkolnym lub przedszkolnym. Wyniki dotyczące rodzaju przygotowywanych niespodzianek odnoszą się do 293 osób uczestniczących w zabawie poprzez przygotowywanie czegoś dla odwiedzających je dzieci.

Sushi nie potrzebuje ośmiu składników. Dobry nóż potrzebuje ostrzenia, nie wymiany. Czego japońskie podejście może nauczyć nas o jakości?

Agenci AI w obsłudze klienta to już nie eksperyment