w , ,

Budowanie majątku poprzez długoterminowe oszczędzanie

Autor: Ireneusz Kubies, Dyrektor ds. Rozwoju Rynku w Polsce w Direct Fondee

W świecie finansów nie brakuje prognoz dotyczących giełdy, stóp procentowych czy kursów walut. Wiele osób rozpoczynających przygodę z inwestowaniem zadaje sobie pytanie, kiedy jest najlepszy moment na wejście na rynek i jakie aktywa przyniosą najwyższe zyski. Tymczasem budowanie majątku rzadko jest efektem jednej trafnej decyzji. Znacznie częściej stanowi rezultat wielu działań konsekwentnie powtarzanych przez lata.

Paradoksalnie najważniejszą decyzją inwestora nie jest wybór konkretnej spółki czy funduszu. Jest nią decyzja o regularnym inwestowaniu i konsekwentnym trzymaniu się przyjętej strategii.

Najpierw oszczędzanie

Inwestowanie zaczyna się od budowania nadwyżki finansowej. Nie da się skutecznie pomnażać kapitału, jeśli nie ma czego inwestować. Dlatego na początku drogi finansowej ważniejsze od poszukiwania „najlepszej inwestycji” jest wykształcenie nawyku regularnego odkładania części dochodów.

Wbrew obiegowym opiniom większość ludzi nie buduje majątku dzięki wyjątkowym umiejętnościom inwestycyjnym. Znacznie częściej decydują o tym wysokość oszczędności, czas oraz konsekwencja. Jak zauważa Nick Maggiulli w książce „Just Keep Buying”, dla większości osób zwiększenie poziomu oszczędności przyniesie większy efekt niż wielomiesięczne poszukiwanie inwestycji, która pobije rynek.

Można to sprowadzić do prostego schematu: pracuję, aby zarabiać, zarabiam, aby oszczędzać, a oszczędzam po to, aby inwestować. Dopiero regularnie inwestowany kapitał daje szansę, by procent składany zaczął realnie pracować. Procent składany często przedstawiany jest jako finansowa magia. W rzeczywistości nie jest niczym nadzwyczajnym. To po prostu efekt czasu. Im dłużej kapitał pozostaje zainwestowany, tym większe znaczenie mają zyski wypracowane przez wcześniejsze zyski. Procent składany nie jest magią, lecz nagrodą za czas spędzony na rynku.

Systematyczność zamiast przewidywania

Wielu inwestorów poświęca ogromną ilość energii na próby przewidywania przyszłości. Problem polega na tym, że nasze możliwości prognozowania zachowania rynków finansowych są bardzo ograniczone.Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani na przypadek. Skuteczne inwestowanie nie wymaga przewidywania przyszłości. Wymaga stworzenia procesu, który będzie działał niezależnie od bieżącej sytuacji rynkowej.

Największą przewagą inwestora indywidualnego jest systematyczność. Regularne kupowanie aktywów pozwala ograniczyć wpływ emocji, które należą do największych wrogów długoterminowych wyników inwestycyjnych. Potwierdzają to badania amerykańskiej firmy DALBAR. Z publikowanego od ponad 30 lat raportu Quantitative Analysis of Investor Behavior wynika, że przeciętny inwestor osiąga zwykle niższe wyniki niż fundusze, w które inwestuje. Przyczyną nie jest najczęściej wybór niewłaściwych instrumentów, lecz emocjonalne decyzje podejmowane pod wpływem strachu lub euforii.

Regularne inwestowanie jest alternatywą dla spekulacji. Inwestor nie musi wiedzieć, co wydarzy się na rynku w najbliższym kwartale. Powinien jednak posiadać strategię, która działa mimo tej niewiedzy.

Dywersyfikacja i koszty

Skoro nie jesteśmy w stanie kontrolować zachowania rynków, warto skoncentrować się na tym, co możemy kontrolować. Należą do tego przede wszystkim poziom ryzyka, dywersyfikacja oraz koszty inwestowania. W ostatnich latach dużą popularność zdobyły fundusze ETF, które umożliwiają budowę szeroko zdywersyfikowanego portfela przy relatywnie niskich kosztach. Dają dostęp do setek, a często tysięcy spółek z różnych krajów i sektorów gospodarki bez konieczności samodzielnego wybierania pojedynczych walorów.

Przy wyborze funduszy inwestor powinien jednak patrzeć nie tylko na historyczne wyniki. Znacznie większe znaczenie mają konstrukcja portfela, poziom ryzyka, dywersyfikacja geograficzna, koszty oraz zgodność inwestycji z własnym celem finansowym. Koszty są jednym z nielicznych elementów inwestowania, które można przewidzieć i kontrolować. W perspektywie kilkunastu czy kilkudziesięciu lat nawet niewielkie różnice w opłatach mogą mieć istotny wpływ na końcowy wynik inwestycji.

Strategia ważniejsza niż produkt

Coraz więcej inwestorów korzysta dziś z rozwiązań automatyzujących proces inwestycyjny. Ich wartość nie polega wyłącznie na dostępie do określonych instrumentów finansowych, lecz przede wszystkim na wprowadzaniu dyscypliny i porządku do procesu inwestowania. Dobrze zaprojektowany system może pomagać w utrzymaniu odpowiedniej alokacji aktywów, regularnym inwestowaniu czy ograniczaniu wpływu emocji na decyzje. Nie eliminuje ryzyka inwestycyjnego, ale może ograniczać ryzyko popełniania kosztownych błędów.

Dlatego najważniejsze pytanie dla inwestora nie brzmi: „który produkt da najwyższą stopę zwrotu?”, lecz: „który system będę w stanie realizować przez wiele lat?”. Najtańsza strategia nie zawsze jest najlepsza, jeśli inwestor nie potrafi jej konsekwentnie utrzymać.

Budowanie majątku nie jest sprintem. To proces wymagający cierpliwości, regularności i konsekwencji. W czasach, gdy uwagę przyciągają spektakularne historie szybkich zysków, warto pamiętać, że większość trwałych fortun powstała nie dzięki pojedynczym trafnym decyzjom, lecz dzięki systematycznemu inwestowaniu przez wiele lat. To nie idealne prognozy, ale dobrze zaprojektowany i konsekwentnie realizowany proces najczęściej decyduje o sukcesie inwestora.

Załączniki

Avatar photo

Napisane przez Filipczak Aneta

Nowości Roca już w CAD Decor – twórz wnętrza, które wyprzedzają oczekiwania klientów