Jeszcze kilka lat temu kurs online był dla wielu osób dodatkiem do działalności, ciekawostką lub eksperymentem. Dziś e-learning stał się pełnoprawnym modelem biznesowym, sposobem budowania marki eksperta i narzędziem skalowania wiedzy. Jednocześnie rynek bardzo się zmienił. Odbiorcy są bardziej świadomi, bardziej wymagający i coraz częściej oczekują nie tylko dostępu do materiałów, ale realnych efektów, wsparcia oraz poczucia uczestnictwa w społeczności.
Wyniki Raportu “E-learning w Polsce” stworzonego przez Olę Gościniak pokazują wyraźnie, że branża edukacji online dojrzewa. Twórcy coraz częściej myślą strategicznie, analizują dane, słuchają opinii klientów i szukają rozwiązań, które pozwolą lepiej dopasować ofertę do potrzeb rynku. Jednocześnie raport obnaża problemy, z którymi nadal mierzy się wielu twórców produktów edukacyjnych. Największe z nich dotyczą wyceny, zaangażowania uczestników oraz przekładania jakości kursów na realne wyniki finansowe.
Twórcy kursów nie działają już wyłącznie dla pieniędzy
Jednym z najbardziej interesujących wniosków raportu jest fakt, że aż 88% osób tworzy produkty edukacyjne z potrzeby pomagania innym. To pokazuje, że polski rynek e-learningowy nadal bardzo mocno opiera się na eksperckości, doświadczeniu i autentycznej chęci dzielenia się wiedzą. Co więcej, 52% twórców deklaruje, że ważne jest dla nich budowanie społeczności wokół marki i swoich produktów.
To bardzo istotna zmiana. Jeszcze kilka lat temu kurs online był często traktowany jako jednorazowy produkt. Dziś coraz więcej ekspertów rozumie, że sama sprzedaż nagrań nie wystarcza. Odbiorcy chcą relacji, kontaktu i poczucia, że są częścią większego procesu. W praktyce oznacza to rozwój grup społecznościowych, mentoringów, programów membership czy dodatkowych spotkań live.
Rynek zaczyna rozumieć, że kurs online bez zaangażowania użytkownika coraz częściej przegrywa z produktami, które oferują interakcję i wsparcie.
Pobierz raport: https://olagosciniak.pl/raport-2025
Jakość rośnie, ale finanse nadal są problemem
Raport pokazuje również bardzo ciekawy paradoks. Aż 84% osób tworzących produkty edukacyjne jest dumna z jakości swoich kursów, jednak jedynie 27% deklaruje satysfakcję z wyników finansowych.
To sygnał, że wielu twórców potrafi tworzyć wartościowe materiały, ale nadal ma trudność z budowaniem rentownego modelu biznesowego. Sama wiedza ekspercka przestała być dziś wystarczająca. Coraz większe znaczenie mają kompetencje związane ze sprzedażą, marketingiem, analizą danych oraz budowaniem doświadczenia użytkownika.
Widać również, że rynek dojrzewa technologicznie. Twórcy coraz częściej analizują zachowania uczestników, sprawdzają, gdzie użytkownicy odpadają z procesu edukacyjnego i testują rozwiązania zwiększające skuteczność kursów. Nie chodzi już wyłącznie o stworzenie materiałów, ale o projektowanie całego doświadczenia edukacyjnego.
Największy problem? Zaangażowanie uczestników
Jednym z najmocniejszych wniosków raportu jest fakt, że 49% uczestników nie kończy kursów, jeśli nie czuje zaangażowania. Jednocześnie aż 33% twórców nie robi nic, aby wspierać uczestników w realizacji produktów edukacyjnych.
To pokazuje ogromną lukę między oczekiwaniami odbiorców a sposobem projektowania wielu kursów online. Sam dostęp do platformy i nagrań przestaje wystarczać. Użytkownicy potrzebują motywacji, interakcji, przypomnień, elementów społecznościowych i poczucia postępu.
Najbardziej skuteczne produkty edukacyjne coraz częściej przypominają dobrze zaprojektowane procesy wdrożeniowe. Pojawiają się checklisty, zadania praktyczne, sesje Q&A, grupy wsparcia czy automatyczne systemy przypomnień. Twórcy zaczynają rozumieć, że sukces kursu nie polega na liczbie lekcji, ale na tym, czy uczestnik faktycznie osiągnie rezultat.
Pandemia bardzo mocno przyspieszyła tę zmianę. Pokazała również, że edukacja online może być nie tylko alternatywą dla nauki stacjonarnej, ale często jej skutecznym uzupełnieniem. Dziś użytkownicy oczekują wygody, elastyczności i możliwości nauki na własnych zasadach, ale jednocześnie nie chcą czuć się pozostawieni sami sobie.
Pobierz raport: https://olagosciniak.pl/raport-2025
“Jednym z najczęściej wybieranych rozwiązań przy zakupie szkoleń online są płatności ratalne, które sprawiają, że nauka staje się bardziej dostępna dla osób, które nie chcą od razu inwestować większych kwot. Szczególną popularnością cieszą się raty 0%, pozwalające rozłożyć koszt zakupu bez dodatkowych opłat, co czyni ofertę jeszcze bardziej atrakcyjną. To wygodna opcja, która zachęca do inwestowania w edukację również tych, którzy nie dysponują dużym budżetem na start. Pandemia pokazała, że edukacja online ma ogromny potencjał i jest nie tylko alternatywą, ale często też znakomitym uzupełnieniem tradycyjnych metod nauczania. Wykorzystując te doświadczenia, twórcy mogą rozwijać swoje biznesy online w sposób bardziej innowacyjny, elastyczny i dostosowany do oczekiwań współczesnych odbiorców. To z kolei pozwoli im nie tylko utrzymać się na rynku, ale także dynamicznie się rozwijać w przyszłości. Jako partner w procesowaniu płatności, chcemy wspierać te zmiany i pomagać twórcom oraz firmom edukacyjnym w budowaniu skalowalnych, nowoczesnych modeli biznesowych. Naszym celem jest ułatwianie dostępu do wiedzy – zarówno użytkownikom, jak i tym, którzy ją tworzą. Dzięki elastycznym i bezpiecznym rozwiązaniom płatniczym PayU umożliwiamy nie tylko sprzedaż kursów, ale też realny rozwój całej branży edukacyjnej.” Komentuje Anna Skobel, Sales Excellence Team Leader, PayU S.A.
Intuicja nadal wygrywa z analizą danych
Raport pokazuje również, że polski e-learning nadal ma ogromny problem z wyceną produktów edukacyjnych. Aż 49% osób ustala ceny intuicyjnie, a jedynie 16% korzysta ze sprawdzonych metod wyceniania. Co ciekawe, twórcy obawiają się zarówno zbyt wysokich, jak i zbyt niskich cen. 64% boi się, że poda za wysoką kwotę, natomiast 42% obawia się zaniżenia wartości swoich produktów. To pokazuje, jak emocjonalnym procesem nadal jest wycena wiedzy. Wielu ekspertów wciąż ma trudność z oddzieleniem wartości produktu od własnych obaw czy przekonań dotyczących sprzedaży. Tymczasem rynek coraz mocniej pokazuje, że użytkownicy są gotowi płacić za produkty, które pomagają osiągnąć konkretny efekt i oferują realne wsparcie.
Coraz większe znaczenie mają także elastyczne formy płatności. Szczególnie widoczny jest wzrost popularności rat 0%, które zwiększają dostępność kursów i pozwalają odbiorcom łatwiej podejmować decyzje zakupowe. To rozwiązanie odpowiada zarówno na potrzeby klientów, jak i zmieniające się realia rynku edukacyjnego.
Elastyczność wygrywa z tradycyjną edukacją
Aż 92% osób wybiera e-learning ze względu na elastyczność czasową. Dla 64% istotna jest również cena. To pokazuje, że edukacja online przestała być chwilowym trendem, a stała się naturalnym elementem współczesnego rynku edukacji. Użytkownicy chcą uczyć się wtedy, kiedy mają czas. Chcą wracać do materiałów, łączyć naukę z pracą i życiem prywatnym oraz decydować o własnym tempie rozwoju. Właśnie dlatego edukacja online będzie nadal rosnąć, ale jednocześnie będzie coraz bardziej wymagającym rynkiem. Dziś nie wygrywa już ten, kto nagra najwięcej materiałów. Wygrywają twórcy, którzy potrafią słuchać odbiorców, analizować dane, budować zaangażowanie i tworzyć doświadczenia edukacyjne dopasowane do realnych potrzeb użytkowników.
Polski e-learning wszedł w etap dojrzewania. A to oznacza, że przed branżą są nie tylko ogromne możliwości, ale również konieczność jeszcze większej profesjonalizacji.


