w , ,

Migracje zadecydują o rynku pracy w Polsce? Jakie ryzyka czekają firmy w 2026 roku i jak się na nie przygotować

Krajowy rynek pracy wchodzi w 2026 rok bez spektakularnych załamań, ale też bez komfortu, do którego wiele firm zdążyło się już przyzwyczaić. Polsce nie grozi masowe bezrobocie wywołane przez sztuczną inteligencję ani gwałtowny krach demograficzny. Dane pokazują stabilną, lecz napiętą sytuację, w której kluczową rolę odegrają dwa procesy: rozwój technologii oraz migracje. To właśnie one – jak pokazują doświadczenia ekspertów Lingo Comm, szkoły języka polskiego jako obcego pracującej na co dzień z migrantami i pracodawcami – będą w najbliższych latach czynnikiem o największym znaczeniu operacyjnym dla przedsiębiorstw.

Polska utrzymuje jedną z najniższych stóp bezrobocia w Unii Europejskiej, a prognozy NBP na 2026 rok mówią nawet o dalszym lekkim spadku. Jednocześnie liczba osób w wieku produkcyjnym maleje, a demografia nie jest w stanie uzupełnić braków kadrowych. W tym kontekście sztuczna inteligencja zmieni sposób wykonywania części zadań, ale nie wyeliminuje masowo miejsc pracy. Jej wpływ pozostanie selektywny i dotyczyć będzie głównie powtarzalnych czynności administracyjnych, prostych analiz czy podstawowej obsługi klienta.

Znacznie większym wyzwaniem dla firm jest podaż pracy – a ta w coraz większym stopniu zależy od migracji. W 2025 roku liczba cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS przekroczyła rekordowy poziom 1,18 mln osób. Już ponad 7 proc. wszystkich pracujących w Polsce stanowią obywatele innych krajów. Migracja przestała być zjawiskiem uzupełniającym rynek pracy, a w wielu branżach – od produkcji i logistyki po usługi i opiekę – stała się jego fundamentem.

Jednocześnie zmienia się struktura migracji. Polska nie opiera się już wyłącznie na pracownikach z Ukrainy. Coraz większy udział mają osoby z Indii, Filipin, Nepalu, Uzbekistanu czy Gruzji. Z perspektywy firm oznacza to większą dostępność kadr, ale też nowe wyzwania. Doświadczenia dydaktyczne Lingo Comm pokazują, że pracownicy z różnych regionów świata różnią się nie tylko poziomem znajomości języka polskiego, ale także stylem komunikacji, podejściem do hierarchii, bezpieczeństwa pracy czy rozwiązywania problemów.

Dla przedsiębiorców oznacza to konkretne ryzyka, które w latach 2026–2030 mogą bezpośrednio wpływać na ciągłość biznesu. Jednym z najpoważniejszych jest odpływ pracowników na Zachód. Niemcy, Holandia czy Czechy prowadzą aktywne programy rekrutacyjne, a Polska bywa traktowana jako etap przejściowy. W praktyce brak realnych ścieżek rozwoju i bariera językowa znacząco przyspieszają decyzję o wyjeździe.

Drugim istotnym czynnikiem jest niestabilność migracji z Ukrainy. Status ochronny ma charakter czasowy, a decyzje migracyjne są silnie uzależnione od sytuacji politycznej i regulacyjnej. Firmy, które oparły swoje zespoły na jednym kierunku migracyjnym, narażają się na nagłe luki kadrowe.

Trzecim wyzwaniem są różnice kulturowe i językowe. Zespół wielonarodowy zwiększa potencjał organizacji, ale bez odpowiednich procesów adaptacyjnych może obniżać efektywność i bezpieczeństwo pracy. Uniwersalne szkolenia językowe nie wystarczają – kluczowa jest nauka języka branżowego, osadzonego w realnych sytuacjach zawodowych.

Automatyzacja i sztuczna inteligencja nie wypełnią tej luki. AI nie zastąpi pracy fizycznej, opiekuńczej, logistycznej ani budowlanej, a do 2030 roku ponad 2 mln Polaków odejdzie z rynku pracy na emeryturę. Bez migracji Polska nie utrzyma obecnego poziomu produkcji, usług ani infrastruktury.

Dlatego firmy, które chcą zachować konkurencyjność, muszą myśleć o migracji w kategoriach strategicznych. Kluczowe rekomendacje na 2026 rok obejmują m.in. budowę długoterminowej strategii zatrudniania cudzoziemców, dywersyfikację kierunków rekrutacji oraz rozwój spójnych procesów onboardingowych. Coraz większego znaczenia nabierają programy nauki branżowego języka polskiego, szkolenia międzykulturowe dla menedżerów oraz uproszczona komunikacja operacyjna.

Rok 2026 nie zapowiada kryzysu rynku pracy, ale będzie testem dojrzałości zarządczej. Wygrywać będą te organizacje, które potrafią świadomie łączyć migracje, technologię i rozwój kompetencji, traktując ludzi – niezależnie od pochodzenia – jako kluczowy kapitał strategiczny.

Autorką komentarza jest Ishica Zaman, współzałożycielka Lingo Comm, internetowej szkoły nauczającej języka polskiego jako obcego.

Avatar photo

Napisane przez Filipczak Aneta

BERGER Bau wybuduje blok sportowy na terenie Szkoły Podstawowej nr 97 we Wrocławiu

Audi wkracza do świata Formuły 1