Czy można zarabiać jak prezes, będąc… opiekunem cudzych willi, saunamistrzem albo testując bankowe zabezpieczenia w roli „legalnego rabusia”? Okazuje się, że tak. Rynek pracy nieustannie się zmienia. Zawody, które jeszcze dekadę temu brzmiały egzotycznie, dziś są realną drogą do zarobków liczonych w setkach tysięcy złotych rocznie. Eksperci Personnel Service przygotowali zestawienie najbardziej zaskakujących profesji, które mogą przynieść spektakularne dochody.
– Edukacja to ważny fundament, ale dziś to nie jedyne, na czym powinno zależeć młodym ludziom. Rynek pracy wyraźnie pokazuje, że przyszłość należy do tych, którzy mają odwagę iść własną drogą, realizować swoje pasje, pielęgnować talenty i rozwijać nietypowe zainteresowania. Zawody, które jeszcze niedawno wydawały się niszowe lub hobbystyczne, dziś potrafią zapewnić solidne zarobki i satysfakcję z pracy. To sygnał, że warto wychodzić poza schematy i zaufać własnym pomysłom na życie, również to zawodowe – komentuje Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service.
Czuły robot
Rozwój robotyki humanoidalnej i tzw. robotów współpracujących (cobotów) tworzy zapotrzebowanie na specjalistów, którzy będą je trenować, programować i nadzorować w codziennych zadaniach. Taki ekspert łączy kompetencje inżyniera robotyki i trenera. Uczy roboty precyzyjnych czynności, rozwiązuje problemy w interakcji człowiek-maszyna oraz dba o bezpieczeństwo pracy z robotem. Ekspert zajmujący się projektowaniem i programowaniem robotów o ludzkiej posturze należy do elity wysoko opłacanych inżynierów. Na rynku amerykańskim może liczyć na średnio ok. 84,5 tys. dolarów brutto rocznie (ok. 295 tys. zł brutto rocznie), a najlepsi specjaliści przekraczają pułap 138,8 tys. dolarów brutto rocznie (ponad 485 tys. zł brutto rocznie).
Przygoda fundamentem pracy
Coraz więcej zamożnych osób poszukuje ekstremalnych przygód tj. zdobywanie ośmiotysięczników, ekspedycje polarne, czy nurkowanie w głębinach. Przewodnik wypraw ekstremalnych to elitarny fachowiec, który organizuje i prowadzi takie eskapady, dbając o bezpieczeństwo klientów w najbardziej surowych warunkach. Musi posiadać unikalne umiejętności (wspinaczka, survival, pierwsza pomoc w trudnym terenie) i często licencje (np. przewodnika gór wysokich). Profesjonalni przewodnicy prowadzący turystów w rejony polarne, na szczyty gór czy do dżungli zarabiają wysokie stawki. W USA średnia płaca to ok. 72,6 tys. dolarów brutto rocznie, czyli ok. 254 tys. zł brutto rocznie. Większość zarobków takich przewodników mieści się w przedziale 33-96 tys. dolarów rocznie, a najbardziej doświadczeni mogą osiągać nawet ok. 218 tys. dolarów brutto rocznie. To ok. 763 tys. zł brutto rocznie.
Oko na luksus
House manager lub estate manager to osoba dbająca kompleksowo o majątki i posiadłości najbogatszych ludzi świata. Praca to bycie dyrektorem operacyjnym prywatnej rezydencji. W zakres obowiązków wchodzą m.in. zarządzanie personelem domowym (ogrodnicy, kucharze, kierowcy), koordynacja eventów, nadzór remontów, logistyczna opieka nad podróżami i zachciankami właściciela. Często jeden opiekun czuwa nad kilkoma rezydencjami w różnych krajach, podróżując między nimi. Średnie roczne wynagrodzenie w Stanach Zjednoczonych sięga ok. 151 tys. dolarów brutto (ok. 532 tys. zł brutto rocznie). Według branżowych raportów prywatnej służby domowej, typowe widełki mieszczą się w przedziale 100-400 tys. dolarów brutto rocznie (od ok. 350 tys. do 1,4 mln zł brutto rocznie), w zależności od doświadczenia, zakresu obowiązków i klasy majątku właściciela.
Włamywacz zatrudniony przez… bank
Choć brzmi to jak oksymoron, zawód „legalnego rabusia bankowego” naprawdę istnieje. To specjalista ds. testowania zabezpieczeń fizycznych, który na zlecenie banku lub innej instytucji finansowej próbuje włamać się do chronionych obiektów, wykorzystując swoje doświadczenie i wiedzę. Ten typ testów znany jest jako red teaming albo physical penetration testing i bywa wykorzystywany również w obiektach rządowych, firmach technologicznych i centrach danych. Wymaga nie tylko wiedzy technicznej, ale i umiejętności improwizacji, psychologii, logiki oraz… odwagi. Przeciętny penetration tester skupiony na testach fizycznych zarabia około 120 tys. dolarów brutto rocznie (czyli ok. 420 tys. zł brutto rocznie). Typowe stawki mieszczą się w granicach 96-141 tys. dolarów, a najbardziej doświadczeni specjaliści mogą liczyć na wynagrodzenie rzędu 158,5 tys. dolarów rocznie, czyli ponad 550 tys. zł brutto rocznie.
Trening twarzy
Joga twarzy to niszowa dziedzina wellness, zdobywająca popularność dzięki mediom społecznościowym. Instruktorka prowadząca takie zajęcia często działa na własny rachunek, oferując kursy i warsztaty. W Polsce trenerka jogi twarzy może zarobić ok. 5-9 tys. zł brutto miesięcznie (przy założeniu regularnego prowadzenia zajęć). Rzeczywiste dochody zależą jednak od liczby klientek, popularności w sieci oraz skali oferowanych usług (np. lekcje indywidualne, kursy online) i mogą wynieść nawet kilkanaście tysięcy miesięcznie.
Sztuka ceremonii
Wraz z rosnącą popularnością rytuałów wellness w Polsce pojawiło się zapotrzebowanie na saunamistrzów, czyli osoby prowadzące seanse i ceremonie w saunach. W Polsce zarobki na tym stanowisku wynoszą około 3-4,5 tys. zł brutto miesięcznie, ale dla doświadczonych przedział jest wyższy i wynosi od 6 tys. do 8 tys. zł brutto miesięcznie. Kwoty te dotyczą etatowych stawek w spa. Niezależni freelancerzy mogą zarobić więcej za pojedyncze ceremonie, choć ich dochody bywają nieregularne.


